niedziela, 13 stycznia 2013

Kokosowy tort z malinami

Od czasu do czasu znajomi, lub znajomi znajomych proszą mnie o upieczenie im tortu. Za każdym razem robię to z ogromną przyjemnością, niemniej jednak, gdy jeszcze Ci znajomi zapraszają mnie na uroczystość, na której ów wypiek będzie szlachtowany - serce mi staje na moment, aby zaraz po tym odetchnąć z ulgą - smakuje! Ten tort był troszkę kłopotliwy, ale jestem niezmiernie zadowolona z końcowego efektu, więc chciałam go Wam tak po prostu pokazać.
Jeśli chodzi o torty, przepisy zazwyczaj czerpię od Doroty (www.mojewypieki.com). Te przekładane delikatnym kremem wypieki są pyszne, niezbyt słodkie...do dziś pamiętam smak tortu Tiramisu, który upiekłam według jej przepisu.

A oto i mój tort. Do oryginalnego przepisu dodałam jedynie świeże maliny, bo takowe są tutaj cały rok a kokos z malinami to małżeństwo niemal tak dobre, jak jabłka i cynamon:).


***


Przepis znajdziesz tutaj.

14 komentarzy:

  1. Zakochałam się! Jest cudny :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda tak szlachetnie. Lubię takie "estetyczne" wypieki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda obłędnie :} Zazdroszczę malin.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał, wygląda szałowo. Rewelacyjna dekoracja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, wygląda imponująco! :) Nie dziwię się, że zrobił wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Absolutnie idealny:) Zdecydowanie musi być pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  7. jesli mozna spytac to co to sa za rurki i gdzie takie mozna dostac?? Przepiekna dekoracja!!
    Martyna

    OdpowiedzUsuń