wtorek, 20 listopada 2012

Ciasteczka imbirowe na podłe dni

Z tego, co mówiła mi dziś przez telefon moja mama, w Polsce pogoda jest znośna, a nawet wspaniała, jak na listopad. U nas wręcz przeciwnie. Albo pada, albo wieje... czasami też wieje i pada, ewentualnie pada i wieje. Pocieszenia szukam w ciepłych ramionach męża, w uśmiechach dzieci, w kłębkach włóczki, które sklecam w kocyk oraz w kuchni. Od jakiegoś czasu chodziły za mną mocno imbirowe ciastka, takie które rozgrzewają odrobinkę od środka. Robiłam je już kiedyś, rok temu - w tym roku to raczej nie ostatnie.
Po przepis odsyłam na stronę Moje Wypieki. Polecam serdecznie i smacznego!







8 komentarzy:

  1. wygladaja przepysznie :) i piekne zdjecia :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ciasteczka aż szkoda ich ruszać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dzisiaj trafiłam na przepis na te ciasteczka u Doroty z MoichWypieków i nawet zastanawiałam się, czy ich nie upiec, bo mam ochotę na dokładnie takie ciastka :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcia, oglądając je poczułam zbliżającą się zimę i święta. A imbirowe ciastka, faktycznie idealnie rozgrzewają w takie chłodne deszczowe dni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie przepisy wyglądają przepysznie. Chciałabym zaprosić Cię na świąteczny konkurs, który właśnie trwa na moim blogu.
    Na zwycięzcę czeka deska do serów wraz z zestawem noży. Zapraszam i pozdrawiam. Agnieszka
    http://wmojejmalutkiejkuchni.blogspot.co.uk/2012/11/konkurs-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają rewelacyjnie! Aż mam ochotę na jedno:)
    A zdjęcia naprawdę cudne

    OdpowiedzUsuń
  7. rzeczywiście genialne ciacha na paskudne dni;) porywam kilka, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne ciasteczka w pięknej scenerii:)

    OdpowiedzUsuń