sobota, 24 marca 2012

Piękna drożdżówka z Estonii

Estoński kringel, bo to o nim mowa - cudo idealne. Perfekcja tego wypieku to dwa kluczowe składniki, które kocham: cynamon i drożdże. Ciasto jest śliczne w swojej formie, nie mogłam się mu oprzeć, upiekłam je w nocy, więc niestety nie dotrwało odpowiednich warunków na zdjęcia całej swojej idealności, zachował się kawałek, który załapał się na kilka ujęć przy porannej kawie:). 


Wkrótce upiekę go jeszcze raz, uzupełnię wówczas brakujące zdjęcia, a tymczasem po przepis i więcej fotografii odsyłam Was do Kuchni Pełnej Smaków (klik) oraz Just Love Cookin' (klik). Słonecznej niedzieli!


5 komentarzy:

  1. wygląda przepysznie, wiele słyszałam o nim, ale nie miałam okazji jeść :)
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie,
    Szana,
    www.gastronomygo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Same zdjęcia mi wystarczają...boskie.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne!i sam wypiek i fot.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesladuje mnie ten kringel - cos mi sie zdaje, ze bede musiala sie w koncu z nim zmierzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również odpowiada mi takie połączenie: cynamon i drożdże;)Ciasto wygląda naprawdę smacznie;)

    OdpowiedzUsuń